
Aktywny wypływ nie zamarznie, dopóki płynąca z niego woda utrzymuje temperaturę powyżej 0°C. Lód może pojawić się dalej, na wychłodzonym odpływie lub przy brzegach, a ciepłe źródło nie gwarantuje, że basen będzie czynny ani że zimowe dojście będzie bezpieczne.
Nie ma jednej odpowiedzi dla każdego miejsca. Jeśli aktywny wypływ jest rzeczywiście ciepły i woda pozostaje powyżej punktu zamarzania, sam wypływ nie zamieni się w lód. Po drodze woda może jednak stygnąć, zwłaszcza gdy płynie wolno, więc obok ciepłego źródła mogą być zamarznięte brzegi albo powierzchnia wody.
W polskiej definicji prawnej woda termalna ma przy wypływie ze źródła naturalnego lub odwiertu co najmniej 20°C. To wartość mierzona przy wypływie, a nie obietnica, że taka sama temperatura utrzyma się w całym strumieniu lub basenie.
Woda zamarza przy 0°C, a w zbiornikach lód zaczyna tworzyć się od powierzchni. Dłużej utrzymujący się mróz sprzyja przyrostowi lodu, natomiast szybciej płynąca woda trudniej zamarza. Są to ogólne zależności przepływu, nie próg, który pozwala przewidzieć zachowanie każdego źródła.
Basen to jeszcze osobny etap. Woda kierowana do polskich basenów termalnych może wymagać podgrzania albo schłodzenia do temperatury kąpieli, a baseny zewnętrzne i wewnętrzne bywają sezonowe lub całoroczne. W Banff zimowy przepływ źródeł może słabnąć, a mróz i wiatr wpływają na temperaturę tamtejszego basenu; obiekt może zostać zamknięty, jeśli nie da się jej utrzymać. To przykład konkretnego kąpieliska, nie reguła dla innych miejsc.


Ciepły wypływ sam nie przesądza więc o zimowej kąpieli.