
Sauna może sprawić, że tuż po wyjściu waga pokaże mniej, ale zwykle jest to skutek utraty wody. Nie ma dobrych podstaw, by traktować seanse jako metodę trwałego spalania tłuszczu, także z brzucha. Jeśli celem jest redukcja masy, sauna może pozostać dodatkiem dla relaksu, a nie zastępować ruchu i sposobu żywienia.
W skrócie
Sauna może chwilowo obniżyć masę ciała, ale nie należy utożsamiać tego z trwałą utratą tkanki tłuszczowej. Nie ma też podstaw, by oczekiwać, że sam seans usunie tłuszcz z wybranego miejsca, na przykład z brzucha. Pot jest przede wszystkim oznaką oddawania ciepła i utraty płynów, a nie miarą tego, ile tłuszczu ubyło.
Przegląd badań nad regularną suchą sauną ocenił dowody dotyczące utraty masy i przyspieszenia metabolizmu jako skąpe i niepełne. W badaniu młodych, zdrowych mężczyzn po 12 seansach w wysokiej temperaturze nie stwierdzono istotnej zmiany masy ciała ani parametrów tkanki tłuszczowej. To wynik konkretnego, małego badania, ale nie uzasadnia obietnicy, że regularne seanse odchudzają.
Podczas pocenia organizm traci wodę, więc pomiar wykonany zaraz po wyjściu może być niższy. W małym badaniu dziesięciu zdrowych mężczyzn po jednorazowym protokole trzech wejść po 15 minut masa ciała spadła średnio o 0,72 kg po saunie suchej i o 0,36 kg po parowej. Była to krótkotrwała zmiana masy, a nie pomiar spalonego tłuszczu. Po uzupełnieniu płynów wskazanie może wrócić.
Podczas diety nie traktuj takiego spadku jako postępu redukcji ani powodu do ograniczania picia. Odwodnienie może wywołać pragnienie, ból głowy lub skurcze. Uzupełnij płyny, a jeśli w saunie pojawią się zawroty głowy, osłabienie albo złe samopoczucie, wyjdź z niej.

Samo pocenie wymaga niewiele energii i nie oznacza istotnego spalania tłuszczu. Nie ma uniwersalnej, pewnej liczby kalorii, którą można przypisać typowemu seansowi.
Jedno badanie młodych, aktywnych mężczyzn oszacowało wydatek na około 486 kcal podczas całego protokołu czterech 12-minutowych sesji z przerwami. Był to pośredni szacunek oparty na pomiarze tętna, dotyczący konkretnej grupy i dłuższego protokołu. Nie jest to typowy wynik jednej wizyty ani dowód, że sauna spala tłuszcz tak jak ćwiczenia.
Jeśli wybierasz między siedzeniem w saunie a aktywnym pływaniem, pływanie daje coś, czego sauna nie zapewnia: ruch angażujący mięśnie i wysiłek aerobowy. Aktywność zwiększa zużycie energii, a połączenie jej z ograniczeniem kalorii z jedzenia pomaga uzyskać deficyt energetyczny. Sama sauna nie zastępuje treningu.

W ośmiotygodniowym badaniu ćwiczenia wiązały się ze spadkiem masy tłuszczu względem grupy kontrolnej, ale dodanie 15-minutowej sauny po wysiłku nie przyniosło istotnej dodatkowej redukcji w porównaniu z samymi ćwiczeniami. Badanie nie sprawdzało samej sauny jako sposobu odchudzania. Możesz korzystać z niej dla relaksu, ale plan redukcji oprzyj na aktywności i sposobie żywienia, który da się utrzymać.
Nie wykazano, by sauna sucha, parowa lub infrared zapewniała potwierdzoną przewagę w redukcji tkanki tłuszczowej. Nie ma też jasnej przesłanki, że suche albo wilgotne ciepło jest ogólnie lepsze. Krótka, dwutygodniowa obserwacja bardzo małej grupy osób z otyłością korzystających z sauny dalekiej podczerwieni odnotowała spadek masy i zawartości tłuszczu, ale taki wynik nie przesądza o trwałym ani powszechnym efekcie.
Samo określenie „karbonowa” nie oznacza potwierdzonej metody odchudzania. Wybieraj rodzaj sauny ze względu na komfort, nie obietnicę szybszego spalania tłuszczu.